Czas biegnie nieubłaganie, za tydzień o tej porze będziemy już w domach wspominali pobyt w Irlandii. Tymczasem w naszą ostatnią niedzielę odbyliśmy wycieczkę do Kinsale – znanego miasteczka w hrabstwie Cork. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w Forcie Karola, gdzie poznaliśmy kawał historii Irlandii. Fort ten to jedna z najlepiej zachowanych europejskich fortyfikacji z XVII wieku o charakterystycznym kształcie gwiazdy.

 

 

Kolejny weekend obfitował w ciekawe wydarzenia. 14 lipca wyruszyliśmy w podróż na półwysep Dingle. Wyjeżdżaliśmy z Mallow zaopatrzeni w stroje kąpielowe, ręczniki i krem z filtrem z nadzieją na przyjemny dzień spędzony na opalaniu i kąpieli w oceanie. Jednak pogoda spłatała nam figla i okazała się być bardzo kapryśna - wiał silny wiatr i było bardzo zimno, wysokie fale były imponujące(raj dla surferów).Widok, który napotkaliśmy wywarł na nas ogromne wrażenie, krajobraz nieba łączącego się z woda był niesamowity. Jak dzieci wszyscy skupili się na robieniu zdjęć, podchodzeniu jak najbliżej do wody, uciekaniu przed wlewającymi się strumieniami wody na plażę.

 

 

Za nami już trzy tygodnie naszych zawodowych zmagań w Irlandii i chociaż nasze obowiązki nie należą do najłatwiejszych dobre humory ciągle nam dopisują .W każdy weekend, realizując program kulturowy mamy możliwość zwiedzać urokliwe miejsca w Irlandii.

8 lipca rozpoczęliśmy swoją wycieczkę od wizyty w Cobh, portowego miasta i miejsca, gdzie słynny statek Titanic miał ostatni przystanek i wziął na pokład ostatnią grupę pasażerów. I właśnie tam, a właściwie do interaktywnego muzeum Titanica, skierowaliśmy nasze kroki . To była bardzo interesująca przygoda. Każdy z nas otrzymał swoją nową tożsamość. Wcieliliśmy się w prawdziwych pasażerów pierwszej, drugiej i trzeciej klasy.

Drugi tydzień praktyk w Irlandi, za nami moc wrażeń, emocji i wyzwań: zapoznanie się z kolejnymi, obowiązkami w pracy, komunikowanie się w języku angielskim zarówno na praktykach, jak i u rodzin goszczących, poznanie kultury innego narodu…..

Dzięki pięknej pogodzie możemy w wolnym czasie podziwiać uroki naszego miejsca zamieszkania, miejscowości Mallow. Mallow jest niewielkim, ale bardzo urokliwym miasteczkiem leżącym ok. 30 km na zachód od Cork. Liczy ok. 11 tys. mieszkańców, a 20% tej populacji to Polacy.

Po tygodniu ciężkiej pracy w sobotni poranek wyruszyliśmy na naszą pierwszą wycieczkę po „zielonej wyspie”. Pierwszym przystankiem podczas wycieczki była nadmorska miejscowość z popularną w Irlandii plażą Lahinch Beach. Piękna pogoda zachęcała do kontaktu z wodą i po krótkiej kąpieli wyruszyliśmy dalej, aby zobaczyć najbardziej rozpoznawalną atrakcję w Irlandii, którą polecają wszystkie przewodniki turystyczne - Cliffs of Moher.