85 lat temu tysiące polskich oficerów straciło życie. Więźniowie Kozielska, Ostaszkowa, Starobielska zostali zamordowani przez radzieckie NKWD. O zachowanie pamięci o nich zabiegają stowarzyszenia i instytucje, takie jak Federacja Rodzin Katyńskich czy Muzeum Katyńskie. O pamięć troszczą się też społeczności lokalne, które uczciły swoich bohaterów biorąc udział w ogólnopolskim programie „Katyń… Ocalić od zapomnienia”. Program zainicjowany w 2008 r. sprawił, że dziś w kraju rosną tysiące dębów, sadzonych przy tablicach poświęconych zamordowanym. Jeden z symbolicznych dębowych liści na wirtualnej mapie oznacza też miejsce przy naszej szkole.
Młody dąb i tablica upamiętniają por. Mieczysława Jędruszczaka, urodzonego w Siennicy Różanej w 1913 r. absolwenta Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie. Jędruszczak otrzymał w 1938 r. przydział do 51 Pułku Piechoty Strzelców Kresowych, stacjonował w Brzeżanach nad Złotą Lipą, na terenie dzisiejszej Ukrainy. Podobnie jak tysiące innych oficerów trafił do sowieckiej niewoli. Został osadzony w Starobielsku, a wiosną 1940 r. przewieziony do więzienia w Charkowie, zastrzelony i pochowany w masowym grobie w pobliskim lesie Piatichatki. Dopiero po 60 latach otworzono w tym miejscu Polski Cmentarz Wojenny z pamiątkowym żeliwnym monumentem z nazwiskami pomordowanych i wpisanym w niego krzyżem. Więcej informacji o każdym z oficerów znajduje się na ułożonych wzdłuż alei tabliczkach. Na tabliczce poświęconej Jędruszczakowi zapisano, że był dowódcą plutonu i że miał stopień podporucznika. Pośmiertny awans młody żołnierz z Siennicy Różanej otrzymał już w innej rzeczywistości w czasie pokoju. W 2022 r. cmentarz znalazł się pod rosyjskim ostrzałem w nowej wojnie, zamknięto go i do dziś jest niedostępny dla odwiedzających.
Po 85 latach od tej wielkiej narodowej tragedii, Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej – 13 kwietnia – przypadł na Niedzielę Palmową. W tym kontekście obchody bolesnej dla Polaków rocznicy nabrały jeszcze głębszej wymowy. W tradycji chrześcijańskiej liście palmowe to zarazem symbol męczeństwa, jak i tryumfu nad śmiercią.
Tekst Monika Nagowska
Fotografia: Tomasz Sienicki


